Ostatnie pożegnanie Druha Władysława Marii Świeczkowskiego

autor: Maciej Jasiński
Poniedziałek, 23 grudnia 2024 r.
23 grudnia, w „wigilię” tegorocznej Wigilii, pożegnaliśmy Druha dr. Władysława Marię Świeczkowskiego – człowieka, którego każdy z nas zapamięta w swój indywidualny sposób.
18 grudnia, kilkadziesiąt minut po północy, Doktor odszedł na wieczną wartę. Chociaż z Jego przykazania liczyliśmy się już z takim finałem, to jednak trudno oddać słowami myśli, jakie w każdym z nas „wybuchły” na wieść o odejściu Doktora.
Związany od ponad pięćdziesięciu lat z Oddziałem Wojewódzkim Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Olsztynie, a w sposób szczególny również z niektórymi Ochotniczymi Strażami Pożarnymi w regionie – doktor nauk humanistycznych, wieloletni przewodniczący Komisji Historycznej Oddziału i członek analogicznej Komisji przy Zarządzie Głównym Związku OSP RP w Warszawie, inicjator powstania Centrum Informacji Archiwalnej Oddziału, niezmordowany tropiciel strażackich historii, autor wielu publikacji poświęconych ruchowi strażackiemu, twardy obrońca ochotniczych wartości i tożsamości, inicjator i uczestnik wielu wydarzeń w strażackiej rodzinie, chodzący bank wiedzy o ochotniczym ruchu strażackim, motywator i dobry duch wielu osiągnięć zawodowych i naukowych, zwłaszcza w dziedzinie ochotniczego pożarnictwa.
Po prostu Doktor. Dla wielu przyjaciel, mistrz, mentor, wychowawca. Charakterny. Obdarzony nieskończoną wiedzą humanistyczną, wytrwały i bezkompromisowy dyskutant, umiejący jednocześnie uznać zdanie odmienne. Zawsze uprzejmy i niepoprawny „czaruś”. Miłośnik dobrej herbaty.
W ostatniej drodze do miejsca wiecznego spoczynku na cmentarzu w ukochanym Gietrzwałdzie towarzyszyli Doktorowi i jego Rodzinie przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, przedstawiciele władz wojewódzkich i krajowych Związku OSP RP, Państwowej Straży Pożarnej z pocztem sztandarowym, członkowie jego ukochanej Komisji Historycznej Oddziału ZOSP RP woj. warmińsko-mazurskiego oraz z zaprzyjaźnionej Komisji Historycznej Oddziału ZOSP RP woj. dolnośląskiego, kapelani ZOSP RP i PSP, sąsiedzi, znajomi, przyjaciele. Nade wszystko zaś ludzie, których obok swojej rodziny uszanował chyba najbardziej – strażacy ochotnicy i członkowie Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych ze sztandarami i proporcami.
Dziękujemy wszystkim, którzy tego dnia mogli wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych lub obecni byli choćby duchem.
PS. Doktor nie kazał się smucić.